niedziela, 3 listopada 2013

Odświeżone spojrzenie na kasze, czyli jęczmienna z warzywami ;)


Jest zdrowa, pożywna, a przede wszystkim bardzo smaczna!
Kasza jęczmienna dostarcza Nam wielu cennych składników odżywczych, a przyrządzona umiejętnie i z fantazją, może stanowić proste, szybkie i co najważniejsze pyszne danie jednogarnkowe. Jeśli jednak wolimy jedynie wzbogacić o nią  Naszą dietę, to spisuje się równie doskonale jako dodatek do mięs, farsz do pierogów czy gołąbków, a także składnik zup.  Wszyscy wiemy, że gości ona na Polskich stołach już od wielu lat, jednak bardzo często nie cieszy się dobra sławą. Wybieramy raczej ziemniaki, makarony czy ryż. Kasze, kaszki i tego typu sprawy (szczególnie te podawana na słodko), często szczególnie ludzie młodzi kojarzą z karmieniem małych dzieci i to im pozostawiają ten przysmak. Wytłumaczenie jest banalne, niejednokrotnie kaszka manna przypomina męczarnie spędzone nad talerzem, gdy miało się te kilka lat i było typowym Tadkiem-Niejadkiem. Ale w czym jest ona gorsza od makaronów? Bo zapewniam, że nie w smaku!
Nie trzeba specjalnych umiejętności, żeby zrobić z niej wykwintne danie. Co więcej nie trzeba spędzić całego dnia w kuchni, żeby zmontować z niej cały i jak na porządna gospodynię domową przystało obiad. Oto przykład na banalne danie z kaszą w roli głównej. Ta propozycja wymaga maksymalnie 30min., jeśli macie małą kuchnie i wszystko pod ręką to nawet mniej;)
Potrawa można dosłownie jeść prosto z patelni. Jednak dla ambitniejszych lub tych z większym apetytem polecam dodatkowo podać w duecie z filetem z piersi kurczaka lub (tak jak zrobiłam sama), filetem z dorsza. Wyszło pysznie i skoro jest zarówno kasz, warzywa jak i ryba to dodatkowo baaaardzo zdrowo! Nie musicie martwić się o surówkę, bo w przepisie nie brakuje nam kolorowych warzyw.
Sama mam sentyment do tego jak przyrządza ją moja mama, więc  kasze gotowałam „ze szklanki”, czyli kupioną w 1kg opakowaniu i przygotowaną w odmierzonej ilości wody.  Prostsza wersja, to oczywiście kasza z torebki i sprawdzenie na opakowaniu zalecanego czasu gotowania. W zależności od tego jaką wybierzecie, może to być przedział wahający się od ok.6 do ok.15minut.
Jednak dla tych z sentymentem do starszej metody, tej bez torebek. Przygotowałam małe przypomnienie, bez którego ani rusz! Kaszę gotujemy zawsze w stosunku 1:2. Oznacza to, że np. na 1 szklankę kaszy używamy 2 szklanki wody. Po ugotowaniu pamiętajcie, żeby odstawić ją na chwilę do napęcznienia i gotowe.
 W takim razie zabieramy się do gotowania ;)  Powodzenia!
Składniki :
(Jako samodzielne danie:- 1 porcja, dodatek do mięsa- 2 porcje)
·         Kasza jęczmienna 100g;
·         ½ czerwonej papryki (ok.100g);
·         ½ cukinii (ok.200g);
·         Koperek 5g;
·         ½ małej cebuli (ok.40g);
·         Por (ok.30g);
·         Sól, pieprz, zioła prowansalskie (do smaku);
·         Oliwa z oliwek (do smażenia).

Przygotowanie:
Kaszę gotujemy w lekko osolonej wodzie (stosunek kaszy do wody, to 1:2). Na delikatnym ogniu, do momentu zmięknięcia. Pamiętając, żeby co jakiś czas mieszać. Dzięki temu się nie przypali.
Rada praktyczna!
Jeśli kasza zgęstnieje, poprzez wyparowanie wody, jednocześnie nie będzie dostatecznie miękka. Włóż ją do rozgrzanego piekarnika. Pamiętaj, żeby co jakiś czas sprawdzać, czy jest już gotowa.
Gdy kasza się gotuje, zabieramy się za warzywa. Poszatkuj cebulę, pora i paprykę i wrzuć je na rozgrzaną oliwę z oliwek. Co jakiś czas mieszaj. Kiedy już się zarumienią dodaj pokrojoną w kostkę cukinię. Kolejność jest bardzo ważna, ponieważ cebula i papryka są twardsze, niż cukinia. Wymagają przez to dłuższej obróbki cieplnej. Teraz możesz doprawić do smaku, dodać koperek i wsypać kaszę.
Całość dokładnie mieszamy… i gotowe!
 Smacznego!
Żeby zrozumieć bogactwo jakie niesie ze sobą jej spożywanie, warto zauważyć, że 100gram ziemniaków zawiera nawet do 4x mniej błonnika, 2x mniej magnezu, 5x mniej wapnia i nawet 3x mniej żelaza. Wszystkie te składniki są wyjątkowo cenne dla Naszego organizmu. Szczególnie teraz, gdzie wraz z jesienią nadchodzą chłodniejsze dni i większe zapotrzebowanie organizmu na energię. Żyjąc w ciągłym biegu i pochłaniając byle co „po drodze”, często nie uzupełniamy utraconych minerałów. Nie dając sobie szansy na ich uzupełnienie.
Dlatego też zdecydowałam się przypomnieć właśnie o kaszy, która z pewnością (nawet w tej błyskawicznej wersji z samymi warzywami), nasyci i będzie stanowić ciekawe urozmaicenie. Szczególnie dla tych, którym przejadły się już niejednokrotnie serwowane ziemniaki ;)

Marzena

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz